Awarie dysku twardego i monitora LCD

awaria dysku twardegoJednym z najbardziej charakterystycznych znaków rozpoznawczych awarii dysku twardego jest brak jego widoczności w systemie operacyjnym. Problem komplikuje się wówczas, gdy sam system operacyjny jest zainstalowany na wadliwym dysku, w takiej sytuacji bowiem, natychmiast po uruchomieniu komputera otrzymujemy komunikat o braku dysku rozruchowego. W pierwszej kolejności powinniśmy skoncentrować się nad tym, czy dysk jest widoczny w BIOS-ie, o tym zaś możemy przekonać się dzięki wciśnięciu odpowiedniego przycisku jeszcze zanim dojdzie do uruchomienia systemu operacyjnego. Sugerowany klawisz pojawia się już podczas uruchamiania komputera, informacja ta jest przy tym zawarta w instrukcji obsługi płyty głównej. Jeśli DIOS potwierdza, że dysk jest widoczny, możemy skoncentrować się na odzyskaniu zgromadzonych na nim danych. Tu pomocne będą darmowe programy, które bez trudu znajdziemy w sieci. Jeśli dane te nie mają dla nas dużego znaczenia, możemy przystąpić do tak zwanego głębokiego formatowania.

Tu pomocny okazuje się sam BIOS, a także specjalne programy, które znajdują się w Internecie. Sytuacja komplikuje się wówczas, gdy dysk nie jest widoczny w BIOS-ie, może to bowiem oznaczać, że uszkodzona jest elektronika dysku. Można ją naprawić lutowaniem, niekiedy jednak znacznie lepszym rozwiązaniem jest zakup i instalacja nowej elektroniki dysku. Musimy mieć jednak świadomość tego, że również takie działanie nie jest wcale stuprocentowo skuteczne. Niekiedy pozostaje nam już tylko wymiana dysku twardego na nowy, a także skorzystanie z usług profesjonalnej firmy odpowiedzialnej za odzyskiwanie danych. Psuć lubią się także monitory LCD. W ich przypadku najczęściej mamy do czynienia z problemem martwych pikseli w matrycy.

awaria monitora lcdNiestety, w takim przypadku nie ma mowy o półśrodkach, a wymiana całej matrycy monitora okazuje się jedynym rozwiązaniem, które może być wcielone w życie. Tu zresztą warto pamiętać, że nawet posiadanie sprzętu na gwarancji nie musi dawać nam pewności, że awaria zostanie usunięta na koszt producenta. Okazuje się, że nawet „martwe” piksele w nowym monitorze nie dają nam takiej pewności. Pewna liczba takich uszkodzonych pikseli jest dopuszczona nawet przez normy unijne, o tym zaś, kiedy matryca zostanie wymieniona na gwarancji przesądza również klasa matrycy oraz jej rozmiar. Panele klasy I są najdroższe, mogą nam jednak dać największą satysfakcję, nie dopuszcza się w nich bowiem jakichkolwiek wad tego typu. Niestety, zdecydowana większość monitorów sprzedawanych w sklepach przynależy do klasy II, a co za tym idzie, pewne braki precyzji są dopuszczalne. Jeśli zatem chcemy uniknąć problemów z monitorem LCD, jeszcze przed jego zakupem warto przeanalizować nie tylko parametry sprzętu, ale także warunki gwarancji, jakie oferuje nam producent, może się bowiem okazać, że zakup będzie zdecydowanie mniej atrakcyjny niż początkowo sądziliśmy.